Category: Krajobraz

Slatina 2013

Zielone czy zabudowane? Rozwój miasta z perspektywy Bukaresztu.

Sądzicie, że nowe osiedla bez dróg dojazdowych to polska specyfika? Czy bloki pośrodku niczego to nasz, niepowtarzalny fenomen? Wywiad z Simoną Raluca Grădinaru, geografem, doktorantką na Uniwersytecie w Bukareszcie. Od 2014 roku Simona jest stypendystką w Szwajcarskim Federalnym Instytucie Badawczym WSL w Birmensdorfie pod Zurichem, gdzie zajmuje się przekształceniami miasta postsocjalistycznego na przykładzie Bukaresztu. Swoje badania publikowała między innymi w…

petro (3)

Historia końca pewnego biurowca – cd.

W styczniu pisaliśmy o biurowcu „Petroinform” i o budynku, który powstaje w jego miejscu (wpis można znaleźć tutaj). Oba budynki były tylko pretekstem, aby zwrócić uwagę na sposób, w jaki często buduje się w Polsce. Przewracające się płoty, brak kasków oraz przeciągająca się w nieskończoność „budowa”… Pisaliśmy, że w całym tym procesie nie ma za grosz profesjonalizmu. Otóż dzisiaj wreszcie profesjonalizm na budowie się pojawił. I…

agroreklama (4)

Startup i agroreklama – czyli historia pewnego biznesu

My som uczuleni na brzydote od zawsze i zawsze my chcieli mieć jakomś działalność gospodarczą. W 2009 roku, jak dobrze sobie ze wspólnikiem i jego szwagrem ostatnio przy piwku i grylu przypominaliśmy, wymyśliliśmy biznes. Już wtedy trwała ta nagonka na te reklamy wiszące na budynkach, która zresztą trwa do dziś. Wiecie na pewno o co biega, wszyscy wiedzom. Nam te…

a2

Fotografie retro – czyli o tym, jak zmienia się otaczająca nas przestrzeń

Fotografika i motoryzacja interesowały mnie od zawsze. Fotografika – ta tradycyjna, z prawdziwą kliszą, ręcznym światłomierzem i manualnym ustawianiem przysłony i czasu otwarcia migawki. Motoryzacja – zabytkowa, polska i najlepiej z okresu wczesnego PRL-u. Dawno temu, gdy stałem się właścicielem kilku Mikrusów MR-300, wpadłem na pomysł związany i z architekturą, i z motoryzacją, i z fotografią. Wymyśliłem sobie, że gdy…

1-wierze

Trawa dla leniwych – część druga i ostatnia

Wpis „Trawa la leniwych” wzbudził wiele kontrowersji. Starły się dwa „obozy”. Miłośnicy agrotkaniny udowadniali, że bez agrotkaniny żyć się nie da. Bo przecież mają duże ogrody, a koszenie i plewienie to strata czasu. Bo lepiej w ogrodzie odpoczywać, a nie pracować motyką. – Chcecie kosić, to zapraszam. Ja nie zamierzam. Mam tej agrowłókniny hektary i co mi zrobicie? – napisał…

klimaty (2)

Wschód słońca w mieście – czyli wyprawy w „poszukiwaniu klimatów”

„Klimaty”, bo o nich tutaj głównie będzie mowa, to rzeczy, wydarzenia, sytuacje , które są warte sfotografowania. Nazwa postała podczas jednej z wielu fotograficznych eskapad po Krakowie, gdy któryś z nas, pasjonatów fotografii, trafił na coś ciekawego. Wtedy z uśmiechem na ustach stwierdzał „ale klimat”. I dla reszty było jasne, że znalazł wartościowy obiekt. Stąd nazwa. Nasze fotograficzne spotkania na…

1-kostka

Wybrukuj mój świat na żółto i na niebiesko

Mieszkałem kilka lat przy ulicy Urzędniczej w Krakowie, niedaleko skrzyżowania z Królewską. Kto zna Kraków, ten wie, że jest to dość ruchliwe i głośne miejsce. Przystanki tramwajowe powodują, że życie toczy się do późnych godzin wieczornych, a postój taksówek sprawia, że trwa czasem nawet całą noc. Słychać zapalanie i pracę silników (szczególnie w zimie, gdy taksówkarze zmuszeni są uruchomić ogrzewanie),…

opony- (14)

Opona jako element krajobrazu – praktyczne zastosowania

Opona była dla mnie zawsze integralną częścią krajobrazu. Była, bo myślałem, że to minęło. A tu niespodzianka. W sieci znaleźć można poradniki i artykuły co i jak można z opony wyprodukować. Nawet Castorama pisze o tym na swojej stronie! Można kupić huśtawki zrobione z zużytych opon oraz kwietniki. W najbliższym otoczeniu tylko przez kilka dni znalazłem ich całkiem sporo. W…

9

Kartonowe pudło w ogródku – ciekawe czy na wiosnę zakwitnie?

Jestem wyczulony na wszelkiego rodzaju ohydztwa, które pojawiają się w moim otoczeniu. Szczególnie mam na myśli te nowe, bo do starszych człowiek się siłą rzeczy przyzwyczaja. Zimę mamy łagodną, więc śniegu prawie nie ma, a liście z drzew dawno spadły (no bo w końcu jest zima). Brak  śniegu i liści powoduje, że widać więcej – także „wszędobylskiego dziadostwa”, które podczas…

Bibury case, czyli szeroki front antysamochodowy

Znacie już żółtego Vauxhalla wpychającego się złośliwie na zdjęcia turystom odwiedzającym „najpiękniejszą wieś Anglii”?. W dużym skrócie: jest sobie piękna, średniowieczna wieś w UK, takie coś jak nasz Kazimierz Dolny (choć to akurat trochę przereklamowane miejsce jest imho), zowie się Bibury. Przyjeżdżają turyści, robią sobie selfie, pocztówkowe fotki na tło na Facebooka, aż tu nagle w ten sielankowy krajobraz wjeżdża…