Chrońmy architekturę gmachów należących do spółek skarbu państwa

Zabytki architektury publicznej powinny pozostać w rękach publicznych. A spółki skarbu państwa, zamiast sprzedawać wspaniałe gmachy za śmieszne w porównaniu do swoich obrotów pieniądze, powinny mieć obowiązek dbania o te obiekty, podtrzymywania ich funkcji, a nawet udostępniania ich zwiedzającym. To jest nasze wspólne dziedzictwo.

PKO_BP,_Wielopole,_Kraków_wiki2Gmach PKO BP SA przy Wielopolu, fot. Wikipedia

 

Pod koniec 2014 roku Kraków obiegła wiadomość, że bank PKO SA zamierza sprzedać słynny budynek przy ul. Wielopole. Zaprojektowany w latach 20. przez najważniejszego polskiego architekta tamtej epoki Adolfa Szyszko-Bohusza gmach przestał bankowi odpowiadać. Decyzję o sprzedaży mętnie tłumaczono „potrzebami dostosowania oferty do potrzeb klientów” i „optymalizowania sieci placówek w dobie informatyzacji”.

Teren Zabudowany na Facebooku – śledź nasze kolejne wpisy

Spektakularny obiekt przy Wielopolu powstał za pieniądze publicznej instytucji – Pocztowej Kasy Oszczędności, powołanej dekretem Józefa Piłsudskiego jeszcze w 1919 roku. Zbudowano go w rekordowe 2,5 roku, w czasach szalejącej hiperinflacji. Był elementem architektonicznej polityki państwa, które świeżo po powrocie na mapę Europy chciało zamanifestować swoją siłę także w przestrzeni publicznej. Jest namacalnym, konkretnym i widowiskowym świadectwem tamtych czasów. Opowiadając o takim budynku,  można opowiedzieć kawał historii całego dwudziestolecia międzywojennego i ważny kawałek historii samego Krakowa.

pko-wielopole-nac

 

Bank przy Wielopolu został zaprojektowany w stylu akademickiego klasycyzmu. Elewację obiegają monumentalne korynckie kolumny. Gmach przytłacza swoją siłą, ma wspaniałą reprezentacyjną klatkę schodową i wzorowaną na rzymskim Panteonie, wyłożoną marmurem salę operacyjną. Od początku był przystosowany do pełnienia funkcji siedziby banku i trudno wyobrazić sobie w nim inną funkcję bez wprowadzania daleko idących zmian w jego wnętrzu.

Bank PKO jest jedną z największych polskich firm. W 2015 roku w rankingu Wprost zajmował ósme miejsce w Polsce. Kontroluje go Skarb Państwa. Zgodnie z danymi tygodnika, jego przychody wyniosły w 2015 r. prawie 15 mld złotych, a zysk netto (dane Wikipedii) 2,5 mld złotych.

Bank właśnie rozpisał na kupno budynku drugi przetarg (zwycięzca pierwszego ostatecznie nie podpisał umowy). Cena wywoławcza: 40 mln złotych. Chciałbym zadać pytanie: co bank pragnie sobie „zoptymalizować” za tę kwotę? Stanowiącą niecałe 2% rocznego zysku banku netto?! W czym ta transakcja pomoże bankowi w perspektywie np. pięciu lat? Jaki to ma sens?!

Termin składania ofert upływa 28 czerwca. Tymczasem wczoraj zamiar sprzedaży swojego reprezentacyjnego budynku przy ul. Westerplatte ogłosiła Poczta Polska. To obiekt nieco mniej spektakularny, ale także ciekawy z historycznego i architektonicznego punktu widzenia, położony w ścisłym centrum Krakowa, przy samych Plantach.

Czas zastanowić się, czy spółki skarbu państwa, skoro już korzystają z przywilejów bycia takowymi spółkami, nie powinny mieć też wynikających z tego obowiązków. Czy nie byłoby dobrym pomysłem stworzenie rejestru obiektów, które są w posiadaniu takich spółek, a następnie wskazanie wśród nich takich, które mają szczególne znaczenie dla dziedzictwa kulturowego Polski i w związku z tym należy im się szczególna ochrona? Takich budynków, jak gmach przy Wielopolu, siedziba Poczty Głównej, czy warszawska Rotunda znalazłoby się w Polsce maksymalnie kilkaset. Skoro są w posiadaniu firm, w których udziały ma państwo, to dajmy im należytą ochronę. Zachowajmy ich funkcje i przeznaczajmy jakiś ułamek zysków na dbanie o te obiekty zamiast się ich pozbywać. Przecież każda spółka skarbu państwa powstała z udziałem publicznego kapitału, na który składały się podatki nasze, albo naszych rodziców czy dziadków.

pko-wielopole-nac2

Jeśli my, obywatele, nie mamy mieć natomiast żadnej korzyści z istnienia takich spółek, to po co nam one? Czy elementem tożsamości spółki skarbu państwa nie powinno być jakieś poczucie obowiązku wobec naszej wspólnoty? Ja tak rozumiem ich rolę: Godzimy się, że nie będą wypracowywały dużych zysków (choć oczywiście mogą, i wiele z nich takowy zysk wypracowuje), a być może będą czasem ponosić straty, że nie będą tak dynamicznie i innowacyjnie zarządzane, jak firmy prywatne i, niestety, będą stanowić polityczne łupy po każdych wyborach (no okej, na to się nie godzimy, powiedzmy, że przyjmujemy to do wiadomości, ale też jasno mówimy, że nam to nie pasuje). Ale w zamian za to wszystko oczekujemy, że będą chronić nasze strategiczne interesy w globalnej gospodarczo-politycznej grze (jak np. spółki energetyczne), będą zatrudniały ludzi na umowę o pracę i będą wyznaczać standardy. Dadzą nam, społeczeństwu jakąś, niekoniecznie ekonomiczną, korzyść. Jeśli mają tego wszystkiego nie robić, to niech przestaną być spółkami skarbu państwa i staną się prywatnymi przedsiębiorstwami.

Stwórzmy listę budynków użyteczności publicznej, które są dziś w rękach firm z udziałem kapitału państwowego. I ustalmy zasady ochrony takich obiektów, zachowania ich funkcji a także udostępniania ich w miarę możliwości zwiedzającym. Nie trzeba w nich tworzyć od razu muzeów. Wystarczy, że będą dalej pełnić swoje funkcje. Jeśli dana spółka nie potrzebuje już danej przestrzeni biurowej, zawsze może ją wynająć, ale nie pozbywajmy się naszego wspólnego dziedzictwa w imię śmiesznych w dalszej perspektywie czasowej zysków. Eklektyczne XIX-wieczne kamienice, wspaniała architektura monumentalna 20-lecia międzywojennego, czy modernistyczne gmachy PRL nie muszą być jak zakurzone zbroje w starych zamkach. Ale nie musimy też przeznaczać ich na markety spożywcze albo kwatery dla Airbnb.

Archiwalne fotografie z lat międzywojennych pochodzą z zasobów NAC

  2 comments for “Chrońmy architekturę gmachów należących do spółek skarbu państwa

  1. 12 października 2017 o 14:16

    Niezly wpis

  2. ~tm
    19 maja 2017 o 09:12

    > Czy nie byłoby dobrym pomysłem stworzenie rejestru obiektów, które są w posiadaniu takich spółek, a następnie wskazanie wśród nich takich, które mają szczególne znaczenie dla dziedzictwa kulturowego Polski i w związku z tym należy im się szczególna ochrona?

    Taki rejestr już jest i ten budynek jest tam wpisany: http://www.wuoz.malopolska.pl/images/file/2017/rejestr_zabytkow/Rejestr-krakowski_aktualne.pdf

    1157. ul. Wielopole 19/21, A-317, gmach PKO 2.I.1968

Odpowiedz na „~tmAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *