Chcesz kupić rower? Nie kupuj! Weź wędkę i jedź do Amsterdamu!

Jakiś czas temu opublikowałem 10 fotografii z Amsterdamu (Amsterdam – rowerowa stolica świata). Fotografie fotografiami, jednak największe zaciekawienie czytelników wzbudziły niektóre fakty dotyczące rowerów. Głównie chodzi o liczby, które w odniesieniu do rowerów w stolicy Holandii są po prostu imponujące. Niektóre są tak zaskakująco wielkie, że sam zwątpiłem w ich prawdziwość i ponownie je sprawdziłem w różnych źródłach.

Najbardziej chyba szokuje 20 tysięcy rowerów, które co roku wpada do kanałów. Zestawmy te 20 tysięcy rowerów z innymi faktami dotyczącymi światowej stolicy rowerów. Przyjmijmy bezpiecznie, że w Amsterdamie jest 900 tysięcy rowerów (choć niektóre źródła podają większą liczbę), że w sumie mieszkańcy stolicy pokonują 2 milionów kilometrów dziennie. I zastanówmy się w odniesieniu do tych liczb, czy te 20 tysięcy to mało czy dużo?

Amsterdam poprzecinany jest kanałami. Jest ich 160, a wszystkie razem tworzą sieć o łącznej długości około 100 kilometrów. Życie toczy się wokół kanałów i na kanałach. Nie ma siły, aby coś, co jakiś czas nie wpadło do wody. Klucze, komórka, rower, motor, pralka, auto… Ale żeby aż 20 tysięcy rowerów rocznie?

A może TYLKO 20 tysięcy?

Wykąpane rowery to 2% wszystkich w mieście. Albo patrząc na to z innej perspektywy, to 55 rowerów dziennie. Na 2 miliony przepedałownych kilometrów przypada 55 rowerowych topielców. Czyli JEDEN podwodny bicykl odpowiada 36 tysiącom kilometrów. Wychodzi na to, że każdy rower najpierw objeżdża ziemię naokoło i dopiero potem wpada do wody. Czyli w sumie nie tak często.

A dlaczego rowery lądują w kanałach?

„Wyławianie rowerów to bardzo specyficzna historia. Każdego roku łowimy między 12 a 15 tysięcy rowerów. Skąd one się tam biorą? Cóż – to nie właściciele wrzucają je do wody, więc zakładamy, że powodem jest albo kradzież, albo akt wandalizmu ” – mówi Arie Beer, przedstawiciel firmy Waternet dbającej o kanały w Amsterdamie. Ktoś zwija rower, przejeżdża nim kilka kilometrów i, aby zatrzeć ślady przestępstwa, wrzuca go to wody… Albo: ktoś parkuje rower na niedozwolonym lub „nie swoim” miejscu i jakiś „uprzejmy” sąsiad przeparkowuje zawadzający rower na dno kanału… W Internecie znaleźć można też historie roweru zdmuchniętego do wody przez wiatr.

A jak łowi się te rowery? Sposobów jest wiele:

1-grabie

Można na przykład grabiami. Źródło: http://vimeo.com/26424477

2-tyczka

Można specjalną tyczką, która zapewne zakończona jest metalowym hakiem. Zdjęcie z końca lat 90. autorstwa André Bonacin. Źródło: http://www.panoramio.com/photo/263839.

5-abylotak

50 lat temu czyszczenie kanałów wyglądało bardzo podobnie. Zdjęcie wykonano w 1963 roku. Źródło: ANP Historisch Archief.

3-przemysłowo

I można też rowery wydobywać profesjonalnie, na skalę przemysłową. Źródło: http://www.youtube.com/watch?v=IFAIzp9MCkg.

4-przemysłowo

Z komentarzy umieszczonych pod filmem wynika, że sterta rowerów na barce, to efekt tylko trzech godzin połowów… Źródło: http://www.youtube.com/watch?v=IFAIzp9MCkg.

Co jeszcze wpada do wody? Skarbów jest wiele: pralki, lodówki i samochody. Tych ostatnich też jest całkiem sporo, bo podobno nurkuje aż jeden tygodniowo. Najgorzej mają Smarty, które z reguły parkuje się w poprzek, a nie tak jak inne auta wzdłuż drogi… Wystarczy takiego Smarta lekko popchnąć, by go utopić. A żartownisiów w Amsterdamie nie brakuje…

 

  12 comments for “Chcesz kupić rower? Nie kupuj! Weź wędkę i jedź do Amsterdamu!

  1. 18 września 2017 o 14:16

    dobre dobre

  2. 18 września 2017 o 12:03

    podoba mi się

  3. 7 marca 2017 o 14:05

    fajowy artykuł

  4. 25 lutego 2017 o 13:08

    Będę tu częściej wchodził

  5. 29 listopada 2016 o 02:08

    nieprzyłapywany

  6. 9 listopada 2016 o 06:12

    nieprzymarkotnienie

  7. ~Lenka
    23 marca 2015 o 12:57

    Posłuchaj mojej matki, matka wie ! =) http://www.almoc.pl/img.php?id=2723

    • ~marek
      27 marca 2015 o 22:50

      Spadówa z tymi reklamami. Admin – do roboty

  8. ~Lenka
    15 marca 2015 o 12:07

    „pal w łóżku, nie zostawiaj ich bez pracy…”
    http://www.almoc.pl/img.php?id=3117

  9. ~Monika
    15 marca 2015 o 09:15

    „Dwukółka” to powóz konny, na dwóch kołach.

    • ~
      15 marca 2015 o 13:08

      Racja, dziękuję! Już poprawiłem w tekscie.

  10. ~Andrzej
    11 marca 2015 o 17:36

    Artykuł tak Prawdomówny jak mudżahedin http://www.almoc.pl/img.php?id=3256

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *