Teren ZaBUdoWanY z Lego

Teren ZaBUdoWanY działa już od 21 sierpnia 2014, do tej pory poruszyliśmy tematy raczej trudne i smutne. Rozmontowany budżet obywatelski, zanieczyszczenie powietrza, bezpieczeństwo na drogach, brak nowych parków… Teraz zatem pozytywny i optymistyczny wpis. Bez żadnego narzekania, z tak zwanym „bananem na twarzy”. Czas na wpis o Lego. A Lego to przecież sama przyjemność w najczystszej postaci!

Co Lego ma wspólnego z terenem zabudowanym?

Okazuje się, że całkiem sporo. Teren zabudowany to przecież między innymi budynki, a Lego służy do budowania… także budynków. Na początku lat 60. do zestawu standardowych klocków dodano kilka nowych, o wysokości jednej trzeciej standardowego klocka. Tak zwane płytki pozwoliły na stworzenie budowli dużo bardziej szczegółowych niż wcześniej. Nowy pomysł Lego pasował idealnie do ducha epoki, w której ludzie przywiązywali coraz większe znaczenie do wyglądu swoich domów. W ten sposób powstała seria Lego Scale Model. Zamysł był prosty – wykorzystać klocki Lego w architekturze do budowy modeli budynków w odpowiedniej skali. Budynki, które w tamtych latach projektowano, poniekąd wyglądały jakby były z Lego… A dzięki klockom ludzie mogli zobaczyć swój dom na długo przed jego wybudowaniem.

wystawa

Wystawa serii Lego Scale Model na targach zabawkowych w Kopenhadze w 1963 roku. Źródło: © 2012, the LEGO Group.

Seria Lego Scale Model nie odniosła jakiegoś gigantycznego sukcesu, jednak wspomniane płytki na stałe zagościły w zestawach Lego, diametralnie rozszerzając możliwości budowniczych. Kilkadziesiąt lat później, w 2008 roku, Lego wypuściło na rynek nową serię zestawów pod nazwą Lego Architecture. Tym razem producent nie zakładał wykorzystania klocków w architekturze, mimo nazwy serii, lecz umożliwił zbudowanie z Lego słynnych budynków z całego świata w mikroskali. Seria zawiera kilkadziesiąt modeli, wśród których można znaleźć między innymi Big Bena, Wieżę Eiffla, Krzywą Wieża w Pizie, Willę Savoye, Sydney Opera House, Rockefeller Center, Biały Dom oraz Empire State Building. Kolekcja już teraz jest imponująca, a wciąż jest rozwijana i co roku prezentowane są nowe zestawy.

Najpiękniejsze w tych zestawach jest to, że są wydane w niecodzienny dla Lego sposób. Pudełka są wykonane z grubszej czarnej tektury. Całość opakowania, jak i zawartość, sprawia wrażenie, że staliśmy się właścicielami czegoś wyjątkowego, może nawet kolekcjonerskiego. Zamiast delikatnej instrukcji na cienkim papierze, dostajemy pięknie wydaną książeczkę (Lego udostępnia też cyfrową wersję publikacji, np. tą dotyczącą Wieży Eiffla można znaleźć tutaj: The Eiffel Tower – LEGO.com). Samo budowanie modelu to wielka przyjemność. Przewracając kolejne strony instrukcji natrafiamy na zdjęcia, grafiki, a także niezwykle ciekawe i czasem zaskakujące ciekawostki dotyczące budowli. I tak na przykład przy budowaniu Wieży Eiffla dowiadujemy się między innymi, że zbudowano ją z 18038 części połączonych gigantyczną liczbą 2,5 miliona nitów. Wieża kołysze się lekko na wietrze. Podczas burzy w 1999 roku, zanotowano 13 centymetrów odchylenia od położenia początkowego. Wieża jest przemalowana raz na siedem lat, a malowanie konstrukcji przez 25 malarzy trwa od 15 do 18 miesięcy . Gdy konstrukcja narażona jest na działanie słońca, to rozpręża się, powodując, że jej wysokość może zmienić się aż o 18 centymetrów. Gdyby stopić 7300 ton metalowej konstrukcji i wypełnić obszar kwadratu o boku 125 m, na którym stoi Wieża, to wysokość takiej warstwy wyniosłaby jedynie 6 cm. Czyli nie tylko sami budujemy Wieżę Eiffla, a także dowiadujemy się wiele o jej historii i konstrukcji. W mojej ocenie Lego trafiło w „dziesiątkę”!

Villa Savoye

Willa Savoye

The White House

Biały Dom

Sydney Opera House

Sydney Opera House

W kontekście samej architektury producent klocków poszedł jeszcze dalej, częściowo wracając do korzeni i ożywiając pierwotny zamysł serii Lego Scale Model. W końcu ile razy można zbudować tą samą Wieżę Eiffla składającą się z 321 klocków? Finalnie albo skończy ona na półce i będzie się kurzyć jako ozdoba, bibelot, albo w częściach wyląduje w szufladzie czekając na lepsze czasy (czyli na następne pokolenie budowniczych). Tym krokiem naprzód jest Lego Architecture Studio. To produkt, który z założenia ma pozwalać realizować dowolne zamierzenia architektoniczne. „Daj się zainspirować przez światowej sławy architektów, uwolnij swoje architektoniczne zdolności i odkrywaj świat nieskończonych możliwości kreatywnych” – tak Lego pisze o swoim produkcie w materiałach reklamowych.

21050

Lego Architecture Studio

W zestawie dostajemy coś więcej niż tylko klocki, których i tak jest sporo, bo ponad 1200. Każdy kto budował z Lego wie, że jest to liczba dająca naprawdę spore możliwości. Poza klockami stajemy się właścicielami potężnej książki wypełnionej poradami, technikami i praktycznymi ćwiczeniami zatwierdzonymi przez znanych architektów. Lego chwali się, że w pracach nad publikacją brali udział następujące studia architektoniczne: REX architecture, Sou Fujimoto Architects, SOM, MAD Architects, Tham & Videgård Arkitekter i Safdie Architects. Polecam spędzić ciut czasu na stronach poszczególnych architektów – niektóre ich projekty rzeczywiście robią piorunujące wrażenie. Jeden z moich ulubionych to Treehotel (Tham & Videgård Arkitekter), piękny prawda?

8304-038-378x540

Treehotel in Harads, Tham & Videgård Arkitekter, źródło: http://www.tvark.se/.

8304-005-378x540

Treehotel in Harads, Tham & Videgård Arkitekter, źródło: http://www.tvark.se/.

Wracając jednak do Lego. Zastaw ma za zadanie wykształcić w młodych (i nie tylko) budowniczych zmysł estetyczny i ma nauczyć podstaw projektowania. Niby to tylko zabawka, ale zabawka wyjątkowo pożyteczna. Być może godziny spędzone na budowaniu z klocków przyniosłyby efekt w postaci bardziej estetycznych budynków, które powstają wokół nas w prawdziwym świecie? Może budowla z Lego w miniskali powinna być obowiązkowym etapem zatwierdzenia projektu ważnych miejskich budowli? Może w ten sposób udałoby się uniknąć choć kilku szkaradnych budynków, które szpecą świat?

Na koniec rozważań o Lego w kontekście architektury chciałem przedstawić Felka. Felek, to ludzik, hipek, ludek Lego lub jak ktoś woli profesjonalne nazewnictwo – minifigurka. Urodził się (wyprodukowano go) w 1985 roku, a w moje ręce trafił jako używana zabawka pod koniec lat 80.

Felek

Oto Felek. On i jego koszula mają za zadanie przypominać, że w przestrzeni publicznej człowiek jest najważniejszy.

Felek mieszka z żoną w wiatraku (jeżeli akurat jest zbudowany), jeszcze nie ma dzieci, a Lego – projektant jego domu – zadbało dla niego o przyjemną przestrzeń życiową. Mały trawnik, kwiaty, drzewa… Dlaczego tyle pisze o z pozoru zwykłym ludziku? W serii Lego Architecture znajdziemy prawie wszystko, łuki, dachówki, anteny, flagi, drzewa, a nawet wodę. Nie doświadczymy jednak czegoś (a właściwie kogoś) najważniejszego. W całej serii nie ma ani jednej żywej istoty! I to jest właśnie rola Felka, on i jego koszula mają za zadanie przypominać, że w przestrzeni publicznej człowiek jest najważniejszy. I to nie tylko miłośnikom Lego, a wszystkim tym, którzy kształtują tę prawdziwą otaczającą nas przestrzeń.

 

 

  5 comments for “Teren ZaBUdoWanY z Lego

  1. 10 maja 2017 o 16:20

    az miło poczytać

  2. 9 listopada 2016 o 06:23

    nieprzeinaczający

  3. ~Lenka
    23 marca 2015 o 12:57

    Posłuchaj mojej matki, matka wie ! =) http://www.almoc.pl/img.php?id=2723

  4. ~Lenka
    15 marca 2015 o 12:09

    „pal w łóżku, nie zostawiaj ich bez pracy…”
    http://www.almoc.pl/img.php?id=3117

  5. ~Andrzej
    11 marca 2015 o 17:37

    Tak samo Prawdomówny jak mudżahedin http://www.almoc.pl/img.php?id=3256

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *